WALKA O SPRAWIEDLIWOŚĆ DLA JAKUBA CHROBOTKA TRWA!

Tragedia na Wyspie Młyńskiej. Czy czas zaciera ślady, a wymiar sprawiedliwości pamięć?

​Mija blisko cztery lata od tragicznych wydarzeń, które na zawsze zmieniły postrzeganie bezpieczeństwa w samym sercu Bydgoszczy. Śmierć 26-letniego Jakuba Chrobotka to nie tylko opowieść o brutalności i znieczulicy świadków. To przede wszystkim historia walki o sprawiedliwość, która 15 lipca 2026 roku wejdzie w swój prawdopodobnie najważniejszy, a zarazem najbardziej napięty moment.

​Jako redakcja „Sprawy Kryminalne” nie zamierzamy milczeć. W obliczu zbliżającej się rozprawy, skierowałem oficjalne, twarde zapytania prasowe do prokuratora nadzorującego to postępowanie. Dlaczego? Ponieważ w tej sprawie pytań jest znacznie więcej niż odpowiedzi.

​Październik 2022: Desperacki skok w nurt Brdy​ Przypomnijmy chronologię tych wydarzeń, bo diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

W nocy z 28 na 29 października 2022 roku, podczas weekendowych imprez z okazji Halloween, 26-letni Jakub Chrobotek wraz z kolegą przechodzili przez bydgoską Wyspę Młyńską. To wtedy drogę zajechała im grupa agresywnych napastników. Konflikt, który rzekomo miał podłoże osobiste, błyskawicznie przerodził się w regularne polowanie na człowieka.​Jakub stanął w obronie kolegi. Z ustaleń śledczych oraz relacji ojca ofiary, Pana Ryszarda, wyłania się przerażający obraz: napastników przybywało z minuty na minutę – ostatecznie grupa mogła liczyć nawet 14 osób. Uciekając przed przeważającą siłą agresorów, w rejonie ulicy Mennicy, zaszczuty Jakub podjął desperacką decyzję. Wskoczył do lodowatej Brdy, by ratować życie. Silny nurt rzeki okazał się jednak śmiertelną pułapką. Jego ciało wyłowiono na wysokości ulicy Mostowej.​Bulwersujący fakt: Gdy Jakub walczył o życie w rwącej rzece, część osób postronnych na brzegu zamiast udzielić pomocy, nagrywała tragedię telefonami komórkowymi.​Rok 2024: Proces w cieniu kontrowersji i bolesnych decyzji​ Sprawa w końcu trafiła na wokandę Sądu Rejonowego w Bydgoszczy. Na ławie oskarżonych zasiedli pełnoletni Denis M. oraz Gracjan W. (wątki nieletnich uczestników zbiegowiska wyłączono do sądu rodzinnego). Jednak rok 2024 zamiast przynieść rodzinie ukojenie, przyniósł poczucie głębokiej niesprawiedliwości.​W połowie 2024 roku sąd zdecydował o drastycznym poluzowaniu środków zapobiegawczych wobec jednego z oskarżonych, zmniejszając dozór policyjny do zaledwie jednego meldunku w miesiącu. Oburzony ojciec Jakuba składał wnioski o wyłączenie sędziego referenta, zarzucając składowi orzekającemu zbyt łagodne traktowanie ludzi, którzy doprowadzili do śmierci jego syna. Wnioski te zostały jednak przez Sąd Okręgowy oddalone.​

15 lipca 2026: Dzień próby w bydgoskim sądzie ​Przenosimy się do teraźniejszości. Już 15 lipca 2026 roku w Sądzie Rejonowym w Bydgoszczy odbędzie się kolejna, kluczowa rozprawa. Atmosfera na sali sądowej bez wątpienia będzie napięta do granic możliwości. ​Dla oskarżycieli posiłkowych i bliskich Jakuba to kolejny dzień walki o udowodnienie bezpośredniego związku przyczynowo-skutkowego między brutalną napaścią a tragicznym finałem w rzece. Dla opinii publicznej – sprawdzian tego, jak polskie prawo traktuje zorganizowaną przemoc w miejscach publicznych.​

Głos Redakcji: Zadajemy niewygodne pytania Prokuraturze​ jako dziennikarz śledczy i redaktor naczelny Agencji Informacyjnej „Sprawy Kryminalne” uważam, że rola mediów nie kończy się na biernym relacjonowaniu tego, co dzieje się na sali sądowej. Korzystając z uprawnień, jakie daje mi Prawo prasowe, skierowałem oficjalny wniosek o udzielenie informacji do prokuratora Kwietnia, który nadzorował to postępowanie.​

Oto fundamentalne kwestie, na które domagam się oficjalnej odpowiedzi: ​Kwalifikacja czynu:

Dlaczego prokuratura konsekwentnie trzyma się łagodniejszego artykułu dotyczącego bójki i pobicia ze skutkiem śmiertelnym (art. 158 § 3 k.k.), zamiast oskarżyć sprawców o zabójstwo z zamiarem ewentualnym? Człowiek uciekający przed kilkunastoosobową grupą, w tym przed napastnikiem z siekierą, nie skacze do rzeki dla zabawy – robi to pod wpływem bezpośredniego zagrożenia życia.​Gdzie jest siekiera? Z zeznań świadków wynika, że jeden z napastników uderzał siekierą w ziemię tuż obok głowy leżącego Jakuba. Pytam prokuraturę wprost: czy to kluczowe narzędzie zastraszania zostało w ogóle zabezpieczone jako dowód w sprawie? Jeśli nie, to dlaczego?​ Bierność oskarżyciela: Jak prokuratura odnosi się do decyzji sądu o łagodzeniu dozorów dla oskarżonych i dlaczego nie podjęto skutecznych kroków, by temu zapobiec?​ Sprawa Jakuba Chrobotka to papierek lakmusowy dla bydgoskiego wymiaru sprawiedliwości. Nie odpuścimy tego tematu. Będziemy na sali sądowej 15 lipca i natychmiast poinformujemy Was o odpowiedziach, jakie (i czy w ogóle) otrzymamy z prokuratury.

Co sądzisz o tej sprawie?​ Czy Twoim zdaniem kwalifikacja czynu w tej sprawie jest sprawiedliwa? Zostaw swój komentarz poniżej i weź udział w dyskusji. Jeśli byłeś świadkiem tamtych wydarzeń i posiadasz informacje, o których nie wie policja – napisz do nas na: kontakt@redakcjasprawykryminalne.pl.

Komentarze

Jedna odpowiedź na “WALKA O SPRAWIEDLIWOŚĆ DLA JAKUBA CHROBOTKA TRWA!”

  1. Halina Penda

    Osoby które przyczyniły się do śmierci Kuby powini ponieś karę odpowiednią do czynu i ta dziewczyna też…a prawda jest taka że Bydgoszcz jest miastem niebezpiecznym i to co raz bardziej…życzę Rysiowi jak i Magdzie aby nie odpuścili sprawcy muszą ponieś karę za takie morderstwo na Kubie cwaniaki 14 osób na jednego..mam nadzieję że dopną rodzice Kuby sprawiedliwości a sąd wyda sprawiedliwy wyrok dla sprawców tego czynu…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *